Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

Spacerkiem po Lwowie

Są miejsca w Europie, które urzekają pięknem, mają swój niepowtarzalny klimat i są wręcz …magiczne! Grupka uczniów z Gimnazjum nr 13 w Częstochowie, na początku września, odwiedziła Lwów.
O swoich wrażeniach z pobytu na Ukrainie piszą Pola Bik i Matylda Miśkiewicz z kl. II a

Młodzież z „Trzynastki” uczestniczy w międzynarodowym projekcie edukacyjnym. Gimnazjaliści współpracują ze szkołami w Konstancji (Niemcy) i Lwowie (Ukraina). W marcu 2017 roku nasi uczniowie odwiedzili Konstancję, we wrześniu byli we Lwowie. Niebawem naszych przyjaciół z Zachodu i Wschodu Europy będziemy gościli w Częstochowie!
Opiekunkami projektu są: p. Barbara Moroz i Barbara Janicka, a wyjazd na to spotkanie był możliwy dzięki dofinansowaniu Polsko – Niemieckiej Współpracy Młodzieży.
Tyle wstępu. Teraz relacja.


Jako pierwsza swoje wrażenia przedstawi Pola Bik
 - „Lwów to piękne miasto. Miałam okazję zobaczyć wiele naprawdę niezwykłych i interesujących miejsc. Obiektem, który już na  w pierwszy dzień pobytu wywarł na mnie ogromne wrażenia była Opera Lwowska. Z tego, co słyszałam jest ona uznawana za jedną z najpiękniejszych w Europie. Byliśmy tam na przedstawieniu baletowym „Korsarz”.
Kolejnym miejscem, które na pewno na długo zostanie w mojej pamięci był Cmentarz Orląt Lwowskich. Niesamowite miejsce i związana z tym miejscem wzruszająca historia. Byliśmy także w kilku cerkwiach, weszliśmy na wieżę ratuszową i podziwialiśmy panoramę Lwowa. Ja jestem zadowolona, że tam pojechałam. Poznałam nowych przyjaciół, nową kulturę…”


Matylda Miśkiewicz także podkreśla, że był to niezapomniany wyjazd, który wiele ją nauczył.
 - „Podróż do Lwowa była długa, trwała prawie 7 godzin. Po przyjeździe do rodzin, u których mieszkaliśmy, był czas, aby trochę się poznać, porozmawiać, odpocząć…Następnego dnia już wizyta w szkole i integracja z uczniami z Ukrainy i Niemiec. Trochę byliśmy w szkole i poszliśmy na spacer po mieście.  Sporo zwiedzaliśmy. Muzeum historii kultury ukraińskiej, muzeum farmacji…Byliśmy też na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, gdzie widzieliśmy groby m.in. Marii Konopnickiej, Konstatnego Juliana Ordona (tego z „Reduty Ordona” A. Mickiewicza) oraz najsłynniejszego polskiego matematyka Stefana Banacha. Powrót do domu to koszmar, gdyż znów staliśmy wiele godzin na granicy. To minus. Ale są też plusy. Miło spędziłam czas, poprawiłam swoje umiejętności rozmowy w językach obcych i stałam się bardziej samodzielna”.
Pola Bik, Matylda Miśkiewicz, współpraca cw, foto: Barbara Janicka

Projekt dofinansowała Polsko- Niemiecka Współpraca Młodzieży.

 

LINK DO RELACJI